Chrześcijanie są braćmi muzułmanów, co zaświadcza Koran i Sunna. Nie było intencją Benedykta XVI obrażanie islamu, muzułmanów i ich wartości, a na odwrót - wyciągnięcie ręki do dialogu i rozmowy. Wykorzystywanie każdego pretekstu do osłabienia czy zerwania dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego jest na rękę wrogom islamu, którzy pozornie działając w imieniu religii są w istocie przeciw niej. Tacy zwani są w Koranie - munafikun - obłudnikami i powinni być potępieni.
Trzeba również zauważyć, że Benedykt XVI wygłosił wykład do słuchaczy chrześcijańskich na terytorium Niemiec od VII wieku chrześcijańskim, a więc nie przemawiał do muzułmanów. W świecie muzułmańskim też różnie mówi się na temat chrześcijaństwa - nie zawsze tak, jak by to odpowiadało chrześcijanom.
Raz jeszcze Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów wzywa do opamiętania i zaniechania bezsensownej eskalacji nieufności. Nie ma odwrotu od drogi dialogu. Tylko rzeczowa rozmowa i wyjaśnianie nieporozumień może być płaszczyzną do dialogu i pokojowego współistnienia dwóch największych religii monoteistycznych: chrześcijaństwa i islamu.
Przewodniczący Rady ze strony katolickiej Zdzisław Bielecki
Przewodniczący Rady ze strony muzułmańskiej Selim Chazbijewicz







