Filip Modrzejewski, Magurycz jest światem.
Cmentarze pełne są ludzi, bez których świat nie mógłby istnieć - powtarzamy te słowa z Dziennika irlandzkiego Heinricha Bölla. Prosto i dobitnie ujmują bowiem ideę, na której opiera się działalność Magurycza.
Nazwa Nieformalnej Grupy Kamieniarzy, a dziś już stowarzyszenia, pochodzi od góry nieopodal wsi Bartne, gdzie przez wieki pozyskiwano kamień, służący za materiał na żarna, kamienie młyńskie, nagrobki i krzyże. Bartneńscy kamieniarze słynęli w całej okolicy ze swego kunsztu i znakomitych wyrobów, i do tej tradycji - pracy z kamieniem i w kamieniu - Magurycz nawiązuje, od lat remontując cmentarze na terenach południowo-wschodniej Polski. Warto dodać, że słowo magurycz, pochodzące z rumuńskiego, a mające słowiańską końcówkę, wskazuje też na dawne dzieje regionu, których dziś śladem są toponimy. W nich przechowała się historia miejsca i świata, w którym przez setki lat współistniały różne grupy etniczne, narody, kultury i religie.
|
Cmentarze...
...te zachowane w Beskidzie Niskim i Bieszczadach i gdzie indziej, w wyniku wysiedleń i Holokaustu często nie mają swych gospodarzy. Wymagają opieki i troski, inwentaryzacji i ratowania. Zazwyczaj nikt się nimi nie zajmuje, znajdują się często w miejscach dziś pustych i niezamieszkanych, zarośnięte, czasem zdewastowane, niekiedy odwiedzane tylko w święta religijne lub jedynie przez turystów. I dlatego każdego roku, w miesiącach wakacyjnych, wolontariusze Magurycza przyjeżdżają na cmentarze i na nich pracują.
Idea Magurycza jest społeczna i bezinteresowna, a nasza praca ma na celu ocalanie i ochronę obszarów sacrum, widocznych śladów wieloetnicznej kultury Beskidu Niskiego i Bieszczadów. Warto podkreślić, że idea ta jest apolityczna i nie wynika z motywacji takich jak pochodzenie czy religia. Nie ujmujemy jej w kategoriach interesu mniejszości etnicznych czy wspólnot religijnych.
Celem letnich obozów-warsztatów jest zatem ratowanie, inwentaryzacja i dokumentacja sztuki sepulkralnej, krzyży i kapliczek przydrożnych oraz wszelkich obiektów sztuki cerkiewnej, pozostających bez opieki (chrzcielnice, krzyże ze zwieńczeń nie istniejących świątyń, kostnice, kaplice, archiwalia), na terenach kiedyś zamieszkiwanych głównie przez Bojków i Łemków, a także Żydów, Polaków, Cyganów i Niemców. Zachowanie tych elementów krajobrazu ma istotny wpływ na współczesną percepcję regionu jako miejsca, w którym jeszcze nie tak dawno współistniały różne kultury i religie.
Współistnienie i współodczuwanie to słowa, które są kluczem do pojmowania naszych intencji i przekonań. Intencji i przekonań, które nie są wcale czymś nowym, o czym świadczą dokumenty, na które się natknęliśmy na strychu cerkwi p.w. św. Onufrego w Wisłoku Wielkim (Dolnym). Jeden z nich to rozporządzenie wydane przez Wysoki Wydział krajowy dnia 31 grudnia 1892 roku w celu ochrony wszelkich zabytków przeszłości mających wartość artystyczną lub pamiątkową, drugi to okólnik tegoż Wydziału krajowego, z roku 1889, wzywający do ochrony licznych w kraju naszym zabytków przeszłości mających znaczenie archeologiczne, historyczno-pamiątkowe albo artystyczne. Tak dziś ujęlibyśmy nasze cele.
Idea pracy na cmentarzach jest społeczna i dlatego, że kierujemy ją do mieszkańców Beskidu Niskiego i Bieszczadów oraz ludzi dobrej woli, którzy chcą pomagać w tej pracy, dbać o kulturę, której pozostałości ich otaczają. W ciągu wielu lat przekonaliśmy się, że nasza obecność inspiruje oraz mobilizuje innych, którzy zaczynają troszczyć się o "swoje" cmentarze, opiekują się krzyżem przy swoim domu czy kapliczką przy wiejskiej drodze. I wtedy działają samodzielnie, na własną rękę, z własnej inicjatywy.
...pełne są ludzi, bez których...
...nasza idea nigdy nie oblekłaby się w ciało, a ludzi tych jest legion. Przez kilkadziesiąt obozów przewinęło się w ciągu dwudziestu lat ponad czterysta osób z całego kraju. Praca wolontariuszy w istotny sposób przyczyniła się do rozwoju wrażliwości na sztukę mniejszości narodowych zarówno wśród uczestników, jak i społeczności lokalnej. Kształtuje również postawy oraz sprzyja tolerancji, bezinteresowności i otwartości oraz przyczynia się do zachowania cząstki ginącego krajobrazu kulturowego.
Prehistoria działalności Magurycza przypada na lata 80. i wiąże się z obozami "Nadsanie", organizowanymi przez Stanisława Krycińskiego, których celem była praca na bieszczadzkich cmentarzach. Od roku 1988 do 1996 Stanisław Kryciński i Szymon Modrzejewski wspólnie prowadzili obozy "Nadsania", w 1997 roku ten drugi zaczął samodzielnie organizować obozy-warsztaty Nieformalnej Grupy Kamieniarzy "Magurycz" na terenie Bieszczadów, Beskidu Niskiego i Roztocza. Dziesięć lat temu Magurycz rozpoczął zatem swą samodzielną działalność, którą w tej chwili prowadzi już jako stowarzyszenie.
...świat nie mógłby...
...istnieć bez ludzi bezinteresownych oraz instytucji, które wspierały i wspierają działania Magurycza. Fundusze na niezbędne materiały, przejazdy, wyżywienie i dokumentację zdobywamy, aplikując do różnych fundacji, takich jak Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Karpacka, Fundacja Wspomagania Wsi, Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży (operator Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności), Fundacja Ochrony Bioróżnorodności Karpat Wschodnich czy Fundacja Edukacja dla Demokracji. Niekiedy wspomagały nas finansowo osoby prywatne. Na różne inne sposoby pomagała, pomaga i - mamy nadzieję - będzie nam pomagać kilkanaście osób prywatnych, sympatyków i przyjaciół.
Często - jeszcze jako Nieformalna Grupy Kamieniarzy "Magurycz" - korzystaliśmy z auspicjów Towarzystwa Karpackiego, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni, a w szczególności Andrzejowi Wielosze i Juliuszowi Marszałkowi, którzy naszym sprawom i wnioskom do grantodawców poświęcili wiele czasu.
...istnieć
...dalej Magurycz będzie, w grudniu 2006 roku zawiązaliśmy stowarzyszenie, które zajmuje się ochroną znikających śladów kultury, ze szczególnym uwzględnieniem rejonu Beskidu Niskiego i Bieszczadów, popularyzacją wiedzy o cmentarzach w południowo-wschodniej Polsce oraz problemami ochrony środowiska naturalnego tamże (związanymi np. z planowanymi inwestycjami i budową zbiornika Kąty-Myscowa). Celem stowarzyszenia jest:
-przede wszystkim ochrona zabytków, dziedzictwa kulturowego i środowiska przyrodniczego, przede wszystkim na terenach południowo-wschodniej Polski i Karpat, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony sztuki sepulkralnej na cmentarzach wyznaniowych, małej sakralnej architektury przydrożnej oraz sztuki cerkiewnej;
-prowadzenie, inspirowanie, wspieranie i popularyzowanie działań zmierzających do ochrony zabytków, dziedzictwa kulturowego i środowiska przyrodniczego, a także studiów oraz badań naukowych, oraz publikowanie i popularyzowanie ich wyników;
-działanie na rzecz zachowania i rozwijania tożsamości poszczególnych grup etnograficznych i etnicznych;
-przełamywanie uprzedzeń narodowościowych poprzez badanie i popularyzowanie wkładu poszczególnych grup etnograficznych i narodowości w kształtowanie obrazu kulturowego;
-zapobieganie przejawom ksenofobii i nietolerancji;
-działanie na wskazanym obszarze na rzecz rozwoju i aktywizacji społeczności lokalnych. (ze statutu Stowarzyszenia Magurycz)
Działalność na cmentarzach ma swe wymierne efekty. W latach 1987-2006 na terenie Bieszczadów, Beskidu Niskiego i Roztocza nasi wolontariusze wykonali:
-remonty blisko 80 cmentarzy greckokatolickich, prawosławnych, 1 żydowskiego i 1 ewangelickiego - a na nich około 900 nagrobków - oraz krzyży przydrożnych w około 30 miejscowościach
-remont zachowawczy drewnianej kostnicy w Nowicy (Beskid Niski)
-zaawansowany remont kaplicy przy cudownym źródle w Balnicy (Bieszczady)
Inne nasze działania to:
-organizacja - wspólnie z parafią rzymskokatolicką - ekspozycji muzealnej na strychu cerkwi w Wisłoku Wielkim, poświęconej historii Wisłoka Wielkiego i działalności NGK "Magurycz"
-ratowanie macew z jaśliskiego kirkutu i starania o ich powrót na cmentarz, który w tej chwili jest prywatną działką
-popularyzacja wiedzy o kulturze i sztuce sakralnej regionu.
W 2006 roku odbył się pierwszy zjazd sympatyków i członków NGK "Magurycz" oraz wernisaż wystawy poświęconej naszej działalności (Kraków, październik 2006), która w tej chwili (kwiecień 2007) gości w Lublinie, a w czerwcu 2007 roku będzie pokazywana w Sanoku. Wydaliśmy również folder poświęcony 20 latom pracy "Nadsania" i "Magurycza", który można obejrzeć w wersji elektronicznej.
Wszystkich, którzy chcą pogłębić swą wiedzę o Bieszczadach i Beskidzie Niskim, poznawać sztukę sepulkralną i sakralną, pracować na cmentarzach i ratować unikalną kulturę i jej pozostałości, serdecznie zapraszamy do współpracy i zachęcamy do nawiązania z nami kontaktu.
Filip Modrzejewski
powrót