»Wprowadzenie

Odpowiedzialność za Europę - odpowiedzialność Europy





Wywiad z Normanem Daviesem.

Małgorzata Dzieduszycka-Ziemilska: Jaki jest stosunek Pańskiego kraju do nowej Europy?

Norman Davies: O jakiej nowej Europie mówimy? Według mnie stara Europa z czasów zimnej wojny umarła, lecz nie powstała jeszcze nowa, stabilna Europa.

Zarówno były Zachód, jak i były Wschód mają poważne problemy; problemy byłego Zachodu są chyba głębiej zakorzenione w Unii Europejskiej, gdzie istnieje deficyt demokracji: Parlament Europejski nie ma szczególnie wielkiej władzy, nie kontroluje tej organizacji będącej zasadniczo klubem rządów, podobnie jak tak zwane Narody Zjednoczone. Również propozycje utworzenia unii monetarnej prawdopodobnie sprowokują poważny kryzys, a problemy restrukturyzacji Unii komplikują kwestię jej rozszerzenia. Stosunek mojego kraju do tego wszystkiego jest nadzwyczaj skomplikowany: Wielka Brytania nie jest zwyczajnym państwem-narodem; jest Zjednoczonym Królestwem czterech narodów, a niektóre części Wielkiej Brytanii już się od istniejącego stanu odsuwają: Królestwo Szkocji jest bardzo proeuropejskie, zdecydowane osiągnąć przynajmniej w pewnym stopniu autonomię wobec rządu w Londynie, zaś Unię Europejską widzi jako partnera przeciw Londynowi. Bardziej radykalni Szkoci, stanowiący w chwili obecnej około 30-40% głosującej ludności, chcą całkowitej niepodległości. A więc stanowisko Wielkiej Brytanii wobec Europy nie jest bynajmniej proste, podobnie jak ogólna sytuacja Europy nie jest prosta; przed nami okres wielkich niepewności.

M. Dzieduszycka-Ziemilska: Czego Pański kraj oczekuje od Europy?

Norman Davies: Oczekiwania od Europy są bardzo rozmaite, wręcz sprzeczne. Konserwatyści, dobitnie pokonani w czasie ostatnich wyborów w Wielkiej Brytanii, lecz stanowiący istotny element brytyjskiej opinii publicznej, nie oczekują niczego od Europy i w zasadzie chcieliby, aby Unia Europejska pozostała w swej dotychczasowej formie, jako wspólny rynek, jako przestrzeń wymiany, nie popierając jej rozwinięcia się w kierunku zintegrowanej całości: federacji lub konfederacji. Z drugiej strony, rząd ustanowiony przez Partię Pracy oraz trzecia partia, Liberalni Demokraci, patrzą sympatycznie w stronę Europy i oczekują po dekadzie nader chłodnych stosunków nowej ery współpracy. Wydaje mi się, że najważniejszym problemem jest tu gradacja spraw. Na przykład nikt, nawet nowy rząd Partii Pracy, nie wyraża szczególnego entuzjazmu wobec pomysłu natychmiastowej unii monetarnej; roztrząsana jest również kwestia pierwszeństwa reform wewnątrz Unii nad jej powiększaniem, bądź też jej powiększenia przed dokonaniem restrukturyzacji. Ogólnie rzecz biorąc, w Wielkiej Brytanii preferowaną opcją wydaje się być uprzednie poszerzenie Unii Europejskiej, tak aby należały do niej Polska, Węgry i Czechy - podobnie jak dzieje się to w NATO - aby dopiero wówczas poprowadzić daleko idące reformy wewnątrz samej Unii.

M. Dzieduszycka-Ziemilska: Czy czuje Pan osobistą odpowiedzialność wobec Europy?

Norman Davies: Z całą pewnością. Lecz do której Europy? Nie czuję szczególnie mocnego przywiązania do Unii Europejskiej w jej obecnym kształcie, ale to przywiązanie i sentyment odczuwam w stosunku do europejskiej rodziny narodów jako całości. Moim konkretnym w to wkładem było napisanie dużej historii całości Europy, która kładzie nacisk na wspólne dziedzictwo, wspólną spuściznę, wspólną kulturę i cywilizację oraz na chrześcijański rdzeń owej europejskiej rodziny. Sądzę, że europejskie wartości są istotniejsze od politycznych, ekonomicznych i społecznych struktur, które zostały na nich zbudowane. I rzeczywiście czuję, tak jak wielu innych ludzi w Wielkiej Brytanii i w innych krajach, osobiste przywiązanie do Europy, poczucie odpowiedzialności za nią. Traktuję tu Europę jako społeczność, a nie jako aktualną organizację Unii Europejskiej.

Spisał i tłumaczył z języka angielskiego: Wojciech Ziemilski

powrót


Partnerzy: Wydawca: